Dotyk Boga

Przyjmijcie wygodną i sprzyjającą wypoczynkowi pozycję...

(Zamknijcie oczy...)

Spróbujcie sobie uświadomić wrażenia, jakich doświadcza wasze ciało w tej właśnie chwili, a z których niezbyt wyraźnie zdajecie sobie sprawę...
Uświadomcie sobie, jak ubranie dotyka waszych ramion...
A teraz poczujcie ubranie na plecach... albo ze plecami, dotykacie oparcia krzesła, na którym siedzicie...
Następnie poczujcie własne dłonie, które się stykają nawzajem lub spoczywają na brzuchu...
Z kolei uświadomcie sobie, że wasze uda i pośladki przyciśnięte są do krzesła...
A potem zogniskujcie doznania na podeszwach waszych stóp dotykających butów...
I znowu: wasze ramiona... wasze plecy... wasza prawa ręka... wasza lewa ręka... wasze uda... wasze stopy...
I jeszcze raz: ramiona... plecy... prawa ręka... lewa ręka... prawe udo... lewe udo... lewa stopa... prawa stopa...

Nie zaprzestawajcie wędrówki po sobie samych, od jednego punktu ciała do drugiego. Nigdzie nie zatrzymujcie się dłużej niż na kilka chwil: przy ramionach... plecach... udach... itd... przesuwając się od jednego do drugiego miejsca...

Możecie wędrować po tych wskazanych częściach ciała, a także, jeśli pragniecie, po innych: po głowie, szyi, przedramionach, klatce piersiowej, żołądku... Najważniejsze, byście rzeczywiście poczuli coś w każdym miejscu; żebyście poczuli to przez sekundę lub dwie i przechodzili do innej części ciała... Po upływie pięciu minut zakończcie ćwiczenie.

A teraz zastanówcie się: każde odczuwane przez was doznanie, bez względu na to, jak niewielkie i delikatne, jest rezultatem reakcji biochemicznych, które nie mogły zaistnieć bez wszechmocnej siły Boga... W każdym doznaniu wyczujcie moc Bożą...
Wyobraźcie sobie, że to On dotyka was wszędzie tam, gdzie coś odczuwacie... Rozpoznawajcie dotyk Boga w każdym doznaniu waszego ciała: dotyk szorstki, delikatny, przyjemny, bolesny...

Ludzie często pragną doświadczyć Boga, dlatego też niepokoi ich fakt, iż nigdy się im to pragnienie nie spełniło. Natomiast doświadczenie Boga nie musi być czymś nadzwyczajnym. Oczywiście, jest czymś odmiennym od codziennych doświadczeń, do jakich przywykliśmy: to jest ta głęboka cisza, jarząca się ciemność, pustka, która przynosi spełnienie. Ale także niespodziewanie, niepoliczalne błyski wieczności czy nieskończoności, nawiedzające nas wtedy, gdy się ich najmniej spodziewamy, to uczucie, że nasze zmysły wydobywają się poza nas samych, kiedy poddajemy się pięknu czy miłości. Rzadko traktujemy takie doświadczenia jako coś nadzwyczajnego. Z ledwością je dostrzegamy i nie rozpoznajemy, czym są, dalej poszukujemy jakiegoś nadzwyczajnego doświadczenia Boga, które, mamy nadzieję, przemieni nasze życie.

A tak naprawdę potrzeba niewiele, by doświadczyć Pana. Musimy tylko wyciszyć się, znieruchomieć i uświadomić sobie wrażenia, jakich dostarcza nam nasza dłoń... To tam spotkacie Boga żyjącego i działającego w was, dotykającego was, będącego tak blisko was, jak wy sami.

Ludzie zwykle uważają te ćwiczenia za zbyt pospolite. Z pewnością doświadczenie Boga jest czymś więcej, niż po prostu odczuwaniem doznań we własnej dłoni! Tacy ludzie zachowują się podobnie jak ci, którzy wytężają wzrok w przyszłość w oczekiwaniu przyjścia Mesjasza w pełnej chwale, podczas gdy Mesjasz, nierozpoznany, stoi tuż obok.

Wszyscy zbyt łatwo zapominamy, że Wcielenie oznacza, iż Boga można odnaleźć w codzienności. Czy pragniecie zobaczyć Boga? Popatrzcie w twarz sąsiada. Czy chcielibyście Go usłyszeć? Posłuchajcie płaczu dziecka czy głośnego śmiechu w zabawie, wiatru świszczącego w drzewach, stukotu przejeżdżającego pociągu. Czy chcecie Go poznać? Wyciągnijcie ramiona i obejmijcie kogoś, dotknijcie krzesła, na którym siedzicie, albo książki, która czytacie, albo w ciszy nasłuchujcie doznań, jakie przynosi własne ciało. Emanuel. Bóg jest wśród nas.

A.D.

Komentarze 

 
# jogatequila 2011-02-19 02:40
troche sie ojcie zapedzil, albo zaczal uprawiac joge, co niestety oddala od Boga
• Odpowiedz   • Odpowiedz z cytatem   • Zacytuj
 
 
# kloszardtequila 2011-02-19 03:00
krzew plonacy, milosc; i nie szukajym dziury w calym, Boga mozna zobaczyc wszedzie rozgladajac sie w okol, on wola do nas przez usta kloszarda, chlopca ktory stracil rodzicow, ale i krajobrazy, dzielo jego stworzenia, a co najwazniejsze poprzez swiadomosc istnienia
• Odpowiedz   • Odpowiedz z cytatem   • Zacytuj
 
 
# RE: Dotyk Bogatequila 2011-02-19 03:09
Matke Terase dotykal porzez chorych, nie czula Go lecz mimo wszystko wierzyla, Bog jest tam gdzie wszyscy juz kreske polozyli, a podniecanie sie wlasnymi odczuciami jest fajne jak sie koke wezmie
• Odpowiedz   • Odpowiedz z cytatem   • Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Increase your website traffic with Attracta.com